Historia Mariana

W pażdzierniku 2012 uległem wypadkowi: spadło na mnie drzewo i przygniotło mnie, skutkiem czego doznałem ciężkiego urazu narządów jamy brzusznej. Po wypadku zostałem dowieziony do szpitala przy ulicy Szaserów, gdzie przeprowadzono operację. W tym szpitalu leczono mnie do marca 2013 roku. Przeszedłem tam w sumie 8 operacji, po czym zostałem wypisany do domu, gdzie miałem przechodzić dalsze leczenie. Wychodząc ze szpitala ważyłem 48 kilo i miałem worek stomijny z powodu przetoki na jelicie oraz trzustce. Lekarze zalecili mi dietę oraz jedzenie małej ilości pokarmów co 3 godziny. Jednak po zjedzeniu czegokolwiek dostawałem bólów brzucha, a stan mojego zdrowia ciągle się pogarszał. W kwietniu 2013 roku udało mi się dostać na konsultacje do Profesora Marka Pertkiewicza, po której Pan Profesor natychmiast przyjął mnie na Oddział Żywienia Pozajelitowego. Od 2 maja 2013 roku przebywałem na oddziale i czułem się coraz lepiej, ponieważ otrzymałem żywienie pozajelitowe. W szpitalu przy ul. Czerniakowskiej przebywałem do października 2014 roku, po czym przeszedłem na żywienie pozajelitowe w warunkach domowych. Aktualnie czuję się dobrze, a waga mojego ciała wzrosła do 73 kilo! 19 marca 2015 roku przeszedłem 9-tą operację brzucha (likwidacja przetok i odtworzenie ciągłości przewodu pokarmowego).

Przechodząc na żywienie w warunkach domowych dostałem plecak oraz pompę ,,Ambix''. Używam ją do dnia dzisiejszego i jestem z tego bardzo zadowolony. Urządzenie to jest mi bardzo pomocne w życiu osobistym, gdyż mogę wykonywać wszystkie czynności, a urządzenie to w niczym mi nie przeszkadza. Przez 18 godzin mogę być w ruchu, kiedy jestem podłączony do worka żywieniowego.

Marian